Dziewczyny do nauki!

  Powszechny dostęp kobiet do nauki dzisiaj wydaje się oczywisty. Jednak dopiero pod koniec XIX wieku kobiety mogły podjąć naukę na uczelniach w tym artystycznych.

Sofonisba Angiussola, Autoportret, 1556
Sofonisba Angiussola, Autoportret, 1556

  Tradycyjna edukacja wcześniej dotyczyła jedynie panny dobrze urodzone. Damy uczono muzyki, rysunku, zasad dobrego wychowania i języka francuskiego na potrzeby salonowych konwersacji. Tylko bardzo majętne kobiety mogły poświęcać się sztuce, która zazwyczaj zamykała się w tematach życia rodzinnego i portretowaniu bliskich.

  Pionierki w dziedzinie sztuki zaczęły pojawiać się w połowie XVIII wieku i odtąd ich liczba stale rosła. Głównym powodem były sprzyjające przemiany kulturowe i postępująca rewolucja przemysłowa. Intuicyjna metoda poznania zapoczątkowała nowy rodzaj wrażliwości w sztuce. Jednocześnie Akademie, które przeżywały kryzys, otworzyły swoje mury dla kobiet. 

MP 497; Boznańska, Olga (1865-1940) (malarz); Autoportret; 1896; olej; tektura; 55,5 x 43

  W Polsce kobiety nie mogły studiować, a działalność większości uczelni była ograniczona zaborami. Z tego powodu kształciły się za granicą, gdzie sytuacja była lepsza, lecz nie idealna. Te, które pozostały w kraju, korzystały z prywatnych kursów i pracowni. Powstały w 1868 roku Wyższy Kurs dla Kobiet oferował kształcenie na trzech wydziałach: Historyczno – Literackim, Przyrodniczym i Sztuk Pięknych. Kursy ukończyło około 4 tysiące słuchaczek. Jednocześnie kobiety zasypywały uczelnie petycjami, a w prasie toczyły się dyskusje o dopuszczenie ich do możliwości nauki. 

  Artystki, takie jak Olga Boznańska, Anna Bilińska czy Zofia Stryjeńska borykały się z trudnościami w zdobyciu wykształcenia. Zwłaszcza ostatnia z nich wykazała się dużym sprytem, przebierając się za mężczyznę, by móc zapisać się na studia. Niestety gdy została zdemaskowana, przerwała naukę i wróciła do Polski. Nazywana w kraju ” księżniczką malarstwa polskiego”, była jedną z najbardziej znanych artystek okresu międzywojennego.

magazynszum.pl

  Najwcześniej, bo w 1873 roku Akademia w Sankt Petersburgu rozpoczęła nabór kobiet na uczelnię. W Monachium, w odpowiedzi na liczne podania i protesty, w 1884 roku otworzono filię dla kobiet przy Królewskiej Akademii, jednak z mocno ograniczonymi prawami, które prawie czterdzieści lat później wyrównano z mężczyznami. W Paryżu kobiety mogły dość wcześnie studiować, jednak odpłatnie i tylko wybrane kierunki. Za możliwość studiów na malarstwie panie musiały płacić dwukrotnie więcej niż panowie. Istniały także ograniczenia wiekowe i w dostępie do biblioteki. Głównym pretekstem niechęci do kobiet na uczelniach artystycznych było studium aktu męskiego. Royal Academy of Arts w Anglii dopuszczało płeć piękną do studiów, jednak z wyłączeniem aktu. Wyjątek stanowiła Akademia w Stanach Zjednoczonych, gdzie w 1868 roku gdzie studiowano kobiecy akt, a od 1877 roku męski.

“Something You Can Feel,” Mickalene Thomas, 2008
“Something You Can Feel,” Mickalene Thomas, 2008

  Zmagania kobiet o prawo do edukacji trwały ponad 200 lat. Dzisiaj uczelnie nie stawiają żadnych ograniczeń w naborach dotyczących płci. Jednak szanse na drodze artystycznej kobiet nadal pozostają niewyrównane. Tylko 30 procent wszystkich publikacji i wystaw stanowi dorobek artystek. Zabawne, że w stałej ekspozycji Metropolitan Muzeum, kobiety stanowiły do niedawna zaledwie 5 procent wystawianych dzieł, natomiast na 85 procentach były przedstawiane. Zatem korzystajmy z dostępu do nauki ale także bądźmy wytrwałe w prawie wyboru własnej drogi artystycznej.

 

 

 

Zostaw komentarz