Jak zwiększyć pewność siebie w 2 minuty?

Ponoć język ciała mówi o nas więcej niż przekazy werbalne. Interpretujemy zachowania innych i kontrolujemy własne gesty, aby móc wysyłać odpowiednie komunikaty. Psychologowie dogłębnie zbadali jaki wpływ ma mowa ciała na porozumiewanie się. Ale czy pozycja naszego ciała może mieć wpływ na nas samych?

Zwróć uwagę na swoją postawę. W jakiej pozycji siedzisz? A może stoisz? Czy się garbisz? Jak ułożone są twoje ręce i nogi? Według Amy Cuddy, amerykańskiej psycholożki społecznej, postawa ciała może znacząco wpłynąć na nasze myśli, uczucia, a nawet fizjologię. W swojej książce zatytułowanej „Wstań” Amy zdradza sekret jak usprawnić życie bez technologii. Proponuje rozwiązanie „fake it till you become it”.

Według Amy Cuddy podobnie jak w królestwie zwierząt, o władzy i dominacji w grupie decyduje silna postawa, czyli po prostu powiększanie zajmowanej przestrzeni. Czując się bezsilni, zestresowani lub przestraszeni, zamykamy się, zwijamy w kłębek, przyjmujemy postawę obronną. Zachowania te są uniwersalne, autorka przytacza badania Jessiki Tracy, mówiące o reakcjach ludzi w przypływie siły i dumy, na przykład po zwycięstwie w zawodach sportowych. Zarówno osoby widzące, jak i niewidome od urodzenia reagują tak samo, co świadczy o tym, że wykonywane gesty nie są wyuczone, a instynktowne.

Amy Cuddy odkryła, że za postawę naszego ciała i poczucie siły odpowiada stosunek dwóch hormonów: testosteronu – hormonu odpowiadającego za odwagę, oraz kortyzolu – hormonu stresu. Przeprowadzono eksperyment, podzielono osoby poddane badaniu na dwie grupy i pobrano od nich próbkę śliny. Osoby z pierwszej grupy w ciągu dwóch minut zajmowały jedną z pozycji siły, a badani z drugiej grupy w tym samym czasie pozostawali w pozycjach słabości. Potem proponowano wszystkim grę losową, a na koniec ponownie pobierano próbkę śliny. Badanie wykazało, że osoby przebywające w pozycji silnej są bardziej skłonne do podejmowania ryzyka. Poziom testosteronu wzrósł u nich o 20%, a kortyzolu spadł aż o 25%. U osób z drugiej grupy zaobserwowano 10% spadek testosteronu i 15% wzrost poziomu kortyzolu. Stwierdzono, że postawa ciała wpływa na produkcję hormonów, czyli przebywanie w określonej pozycji generuje poczucie siły lub słabości.

Na czym zatem polega metoda Amy Cuddy? Wystarczy przez dwie minuty przyjmować odpowiednią, silną postawę, zawsze wtedy, gdy jesteśmy narażeni na stres. Przed rozmową kwalifikacyjną, ważnym wystąpieniem, egzaminem w szkole czy spotkaniem, na którym chcemy świetnie wypaść. Wszystko po to, aby kontrolować hormony, podwyższyć  poziom testosteronu i zmniejszyć kortyzolu. Niewiarygodne? Poświęć dwie minuty przed stresującą sytuacją, stań w pozycji „wonder woman” w windzie, w toalecie, za zamkniętymi drzwiami i sprawdź czy metoda wpłynie na twoje poczucie siły. Udawaj odwagę, aż staniesz się odważny!

Zdjęcia: znak.pl,amycuddy.com,bodylanguageproject.com,businesschicks.com

Zostaw komentarz