Koncert, o którym mówi każdy

Dwóch polskich, alternatywnych muzyków po raz pierwszy w historii wyprzedaje bilety na cały Stadion Narodowy. Niezwykła sytuacja od razu rodzi liczne pytania. Jak wyglądała techniczna realizacja wydarzenia? Czy medialny szum nie przysłonił samego koncertu? I przede wszystkim, czy Taco Hemingway i Dawid Podsiadło sprostali ogromnym oczekiwaniom?

Największy stadion w Polsce, bilety wyprzedane w kilka godzin, dwóch najpopularniejszych artystów młodego pokolenia- tak wyglądały zapowiedzi łączonego koncertu Taco Hemingwaya i Dawida Podsiadły. Fani miesiącami czekali na to wydarzenie, ażw końcu 28 września wszyscy „małomiasteczkowi” i nie tylko „ruszyli ekspresem do Warszawy”. Organizatorzy podkreślali, że czegoś takiego w polskiej muzyce jeszcze nie było. Czy wokaliści sprostali oczekiwaniom?

Pierwszy na scenie występował raper. Jego poprzednia płyta solowa „Cafe Belga” spotkała się ze zróżnicowanym przyjęciem krytyków, jednak kolaboracja z Quebonafide, czyli album „Soma 0,5 mg”, była prawdziwym komercyjnym sukcesem. Taco Hemingway postawił na minimalizm, na scenie towarzyszył mu jedynie DJ, później kilkoro gości. Artysta wykonywał przez dwie godziny swoje największe przeboje. Widownia, czyli blisko 60 tysięcy ludzi, była wyraźnie zachwycona jego recitalem.

Dawid Podsiadło miał trudne zadanie występu „jako drugi”, jednak pojawiły się opinie,że jego część koncertu była jeszcze lepsza. Artysta przyznał w programie Kuby Wojewódzkiego, że stresuje się widowiskiem, szczególnie przed tak ogromną publicznością. Wokaliście towarzyszył na scenie zespół i chórki, następnie przyszła pora na występy gościnne np. Krzysztofa Zalewskiego czy Korteza. Podsiadło zdecydował się również na niedługi, choć sugestywny apel o ochronę środowiska. Po jego słowach cały stadion wypełnił aplauz widzów.

Media szumnie zapowiadały koncert roku. Oczekiwania były naprawdę duże, zwłaszcza przy całej otoczce wydarzenia. Wokaliści zdecydowali się nawet stworzyć specjalny „merch”, czyli tzw. towar promocyjny, w postaci bluz, koszulek i czapek. Akcesoria mogli kupić jedynie posiadacze biletów na wydarzenie. W internecie ruszyła odsprzedaż wejściówek, pojawiali się nawet oszuści, naciągacze.

Był to koncert roku. Warstwa techniczna imprezy stała na najwyższym poziomie. Zarówno Taco Hemingway, jak i Dawid Podsiadło, są fenomenem polskiej sceny, głosem młodego pokolenia. Wokaliści podeszli do oprawy swoich części w zupełnie różny sposób. Obydwaj jednak dali prawdziwy popis dla fanów z całego kraju i udowodnili, na jakim poziomie znajduje się rodzima muzyka alternatywna.

Bardzo dobrym.

Zdjęcia: Elle, Wyborcza.pl

Zostaw komentarz