Na ratunek dronem

Dron Littre Ripper wyciągnął z wody dwóch tonących chłopców. Żaden z ratowników nie musiał nawet wchodzić do wody.

W zeszłym tygodniu, na plaży w Nowej Walii podczas szkolenia z użycia dronów, ratownicy dostali zawiadomienie o tonących nastolatkach. Natychmiast podjęto decyzję o wykorzystaniu urządzenia w prawdziwej akcji ratunkowej.

Kiedy dron znalazł się około pół mili nad tonącymi, zrzucił w ich stronę samo nadmuchującą się łódkę. Chłopcom udało się do niej wejść, a Littre Ripper odholował ich bezpiecznie do brzegu.

Cała operacja zajęła około siedemdziesięciu sekund, czyli kilka minut krócej niż zazwyczaj trwa ratunek w tradycyjny sposób. Dodatkowo, manewrowanie łódką ratunkową przy silnych prądach, mogłoby stwarzać problemy, które nie opóźniły działań z powietrza.

Była to pierwsza taka akcja ratunkowa na świecie. Australijczycy chcą wykorzystywać drony także do ochrony pływających przed rekinami.

Zostaw komentarz