Najciekawsze łódzkie murale – poznaj ich historię!

Sztuka street art’u w Łodzi ma się naprawdę dobrze. Wyjątkowe murale wykonywane są przez artystów z całego świata i stanowią niezależną atrakcję turystyczną miasta. Cyklicznie pojawiają się w przestrzeni miejskiej czasowe instalacje artystyczne, a ozdobionych ścian nie sposób zliczyć!

Mural początkujący falę łódzkiego street artu stworzono w 2001 roku na ścianie kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 152. Malowidło przedstawiające łódź przepływającą przez główną ulicę miasta, przez rok było największym na świecie. Nie wzbudziło ono jednak uznania miłośników street artu. Projekt był ściśle konsultowany z ówczesnymi władzami miasta, co sprawiło, że na artystyczną wolność twórców pozostało niewiele miejsca. Jednak każdy kolejny łódzki mural sprawiał, że szare miasto stawało się coraz piękniejsze.

W hołdzie artystom

Jeden z piękniejszych murali stworzyła grupa Etam Cru w ramach obchodów Roku Juliana Tuwima. Inspiracją do powstania obrazu był wiersz „W areoplanie”. Inny nawiązujący do twórczości poety malunek znajduje się na ścianie kamienicy przy ul. Roosevelta 17. Autorem surrealistycznej wypowiedzi na temat „Kwiatów polskich” jest Grzegorz Gonsior. U zbiegu ulic Sienkiewicza i Traugutta natrafimy na kolorowego Artura Rubinsteina autorstwa brazylijskiego artysty Eduardo Kobry. Wizerunek wybitnego pianisty to malowidło wielkoformatowe. Przy ulicy Targowej 39 znajdziemy wyjątkowe dzieło zaprojektowane przez Andrzeja Pągowskiego w hołdzie przyjacielowi – Januszowi Głowackiemu – autorowi wielu scenariuszy m.in. do filmów Rejs czy Wałęsa.

Inne niż wszystkie

Łódzkie murale to nie tylko malowidła, to też instalacje. Artysta uliczny Łukasz Berger, zrealizował tego rodzaju projekt przy ulicy Wólczańskiej 13. Ścianę zdobi 1300 różnej długości metalowych prętów, układając się w rozproszony napis „cisza”. Ściany pustostanu przy ul. Kilińskiego 127 zdobi dzieło portugalskiego artysty Bordalo II, którego sztuka przedstawia naturę, a jednocześnie to, co ją niszczy. Dla Łodzi zrealizował obraz miejskiego ptaszka, jerzyka, gatunku zagrożonego wyginięciem. Instalacja składa się z odpadów: opon, zderzaków, fragmentów karoserii, kontenerów czy plastikowych koszy. Przy ulicy Kopernika 28 znajduje się kolejny nietypowy mural, tym razem również wykonany bez użycia farb. Wykuty w ścianie obraz jest portretem autorstwa portugalskiego artysty o pseudonimie Vhils. Inne wyjątkowe dzieło kryje się u zbiegu ulic Pomorskiej i Zacisze. Włoski artysta AweR stworzył tam pierwszy w Polsce i jeden z trzech na świecie mural, który można oglądać w trójwymiarze. Szukając muralowych ciekawostek warto zajrzeć do drugiego po Pasażu Róży, łódzkiego podwórka sztuki (ul. Więckowskiego 4). „Narodziny dnia”, obraz Wojciecha Siudmaka, został przeniesiony na wielkoformatowe płyty gresowe i zawieszony na fasadzie budynku. Ceramiczny mural zajmuje łącznie 350 m2.

Pamiętają PRL

W czasie PRL-u ściany budynków służyły jako powierzchnie do malowanych reklam, a właściwie wizytówek różnych przedsiębiorstw. Łódź zdobiło wiele obrazów zachęcających do bieżnikowania opon, kupowania jedwabnych tkanin czy promujących Łódzkie Zakłady Radiowe Fonica. Niestety znaczącą większość zniszczono w trakcie modernizacji lub rozbiórki budynków. Jeden z ostatnich znajduje się przy ulicy Sienkiewicza 21. Pastelowy motyl to reklama Pewexu. Przy Zgierskiej 21 znajduje się wizytówka Centralu, legendy łódzkich domów handlowych PRLu.  Niektóre z historycznych malowideł wykorzystano jako bazę do powstania nowych.  Piotr Pauk stworzył dzieło w swoim ulubionym, komiksowym stylu, na podstawie muralu ostrzegającego przed pożarami, znajdującego się w pobliżu Straży Pożarnej przy ulicy Wólczańskiej 109.

Dzieci z Bałut

Ze względu na niewielkie rozmiary oraz szarą kolorystykę łatwo przeoczyć serię malunków przedstawiających żydowskie oraz romskie dzieci. „Dzieci Bałut – murale pamięci” to przejmujący projekt upamiętniający łódzkie getto, które znajdowało się właśnie na terenie Bałut. Piotr Saul oraz Damian Idzikowski wykonali murale według koncepcji Katarzyny Tośty. Projekt w nowatorski sposób przybliża historię dzieci, które żyły w getcie i doświadczyły II wojny światowej. Wizerunki zostały odwzorowane na postawie fotografii archiwalnych. Pierwsze malunki powstały w 2012 roku, dziś jest ich ponad 20 i tworzą ścieżkę Murali Pamięci. Nie są to jedyne obrazy nawiązujące do żydowskiej przeszłości dzielnicy. „Antusa” to dzieło izraelskiego twórcy Boaza Sidesa przedstawiające jego babcię, żydówkę, która przeżyła obóz koncentracyjny w Oświęcimiu.

Inspirowane mieszkańcami

Murale przy ulicy Morcinka 2 i 4 na Zarzewie to projekt Australijczyka Guido van Heltena. Są wyjątkowe, ze względu na ścisłą współpracę twórców z mieszkańcami bloków, które zdobią. Kilka tygodni przed rozpoczęciem prac Fundacja Urban Forms zorganizowała osiedlowy piknik, w którym uczestniczył Guido van Helten. Artysta fotografował mieszkańców. A na podstawie tych zdjęć zaprojektował murale. Prowadził również rozmowy z lokatorami o ich ulubionych dziełach sztuki. Niektórzy na spotkanie przynieśli obrazy wiszące w ich mieszkaniach od lat, często stanowiące rodzinne pamiątki. Aby jeszcze bardziej zaangażować mieszkańców Guido poprosił najmłodszych o wykonanie malowideł, które mogłyby ozdobić ściany sąsiadujących ze sobą bloków. Na jednym z murali znajdziemy malunek kilkuletniego chłopca, zatytułowany „Łeba”. Tym sposobem stworzono dzieła blisko związane z mieszkańcami, opowiadające ich historię. Ściany bloków zdobią sylwetki lokatorów uzupełnione o dzieła sztuki wiszące w ich mieszkaniach.

Imponujących murali jest w Łodzi bardzo wiele. Choć często są to prace mające przetrwać zaledwie kilka lat. Wspomniany „Jerzyk” autorstwa Bordalo został zaprojektowany na około 2-3 lata. Kamienica, na której się znajduje ma zostać zburzona do 2020 roku. Mural przy ulicy Zachodniej nawiązujący do Łodzi przemysłowo-filmowej uległ zniszczeniu, a piękne malowidło z ulicy Uniwersyteckiej, przedstawiające kolorowego jeźdźca na słoniu, zniknęło wraz z remontem elewacji. Warto przejść się szlakiem murali i zobaczyć je, póki jeszcze jest okazja! Gdzie szukać informacji o muralach? Ozdabianiem Łodzi zajmują się Fundacja Urban Forms i Łódzkie Centrum Wydarzeń.

Zdjęcia: łódź płynąca przez miasto: pawellacheta.files.wordpress.com|w hołdzie artystom: dzienniklodzki.pl|pamiętają PRL: swiathegemona.pl|dzieci z bałut + inne niż wszystkie+ jeleń: baedeker.flog.pl|inspirowane mieszkańcami: whitemad.pl

Zostaw komentarz