„Ponury Żniwiarz” płynie powoli i bez celu – jak zachować własną tożsamość w kryzysie ?

    Dawno już nie mieliśmy podstaw do strachu przed epidemią. Katastrofa ekologiczna, terroryzm, szalejące żywioły – owszem, ale plagi nie. Kojarzone z dawnymi wiekami, brudem, brakiem kanalizacji i higieny, nam nie groźne w świecie pachnącym i przefiltrowanym po stokroć w photoshopie. 

 

Przypomnijmy kilka największych epidemii na przestrzeni wieków:

DŻUMA JUSTYNIANA dynamiczna dżuma opanowała Cesarstwo Bizantyjskie w połowie VI w. Szacuje się, że śmierć poniosło wówczas 40% mieszkańców Konstantynopola, a na całym świecie było około 100 mln. ofiar.

CZARNA ŚMIERĆ – przyszła z Krymu, skąd przedostała się do Europy i Afryki Północnej. Odnotowano prawie 200 milionów ofiar śmiertelnych epidemii na całym świecie. Średniowieczna choroba dała początek późniejszym falom epidemii, które przewijały się na świecie do XVIII w.

WIELKA DŻUMA MEDIOLAŃSKA – niektóre źródła obwiniają za epidemię żołnierzy niemieckich i francuskich, którzy podczas wojny trzydziestoletniej, przenieśli ją na tereny Włoch. W Mediolanie i Wenecji choroba wyniszczyła połowę ludności obu miast.

OSPA PRAWDZIWA – bardziej znana jako czarna ospa, wielokrotnie powracała we wszystkich zakątkach świata. W XVI wieku zabiła 75% populacji Meksyku, dziesiątkując społeczność Azteków i Inków. W 1633 r. czarna ospa zagościła w Ameryce Południowej, gdzie do 1936 roku zbierała milionowe żniwo z ludzkich ciał. W Europie w wyniku epidemii zmarło blisko 60 mln ludzi. Okazuje się, że przypadki czarnej ospy miały miejsce nie tak dawno, bo w 1972 r. na terenie dawnej Jugosławii. Wówczas zachorowało 175 osób, spośród których siedem zmarło. Ciekawe, że próbki wirusa są nadal przechowywane w Moskwie i Atlancie. Podobno w Rosji wojskowe zapasy „czarnej ospy” w latach 80-tych wynosiły około 80 ton. Duża zakaźność, śmiertelność i kłopot z wczesnym rozpoznaniem objawów choroby mógłby stanowić bardzo groźną broń biologiczną w rękach nieodpowiednich ludzi.

CHOLERA w XIX WIEKU – cholera dziesiątkowała mieszkańców Europy, Indii i Ameryki Północnej przez cztery dekady (od 1816 roku do lat lat 60-tych XX wieku). Wyjątkowo zaraźliwa choroba przewodu pokarmowego, powodowana spożyciem pokarmu skażonego Gram-ujemną bakterią-szczepami przecinkowca cholery. Najbardziej dotknięte epidemią Indie straciły około 40 mln. ludności. WHO podaje dane z 2001 roku o 184 311 przypadkach zachorowań, w tym 2728 przypadków śmiertelnych.

TYFUS – inaczej nazywany durem plamistym do dzisiaj aktywny w Afryce i Azji. Tyfus przenoszony może być przez wszy ludzkie, pchły i szczury. Historycy dowodzą, że epidemia tyfusu była przyczyną wycofania się z Rosji wojsk Napoleona. Podczas I wojny światowej na skutek choroby śmierć poniosło 3 miliony ludzi. Tyfus sprzyja wojnom i klęskom żywiołowym a także więźniom. W latach 20-stych XX wieku wynaleziono szczepionkę, która uchroniła przed epidemią tej choroby. 

    Aktualna epidemia COVID-19, w wyniku zarządzeń państwowych i kampanii społecznych, skłoniła wiele jednostek jak i całe rodziny do pozostania w domach. Ograniczenie jest „zamachem” na naszą wolność przemieszczania się, ale także na człowieka jako podmiot samostanowiący o sobie, samodzielnie i świadomie decydujący o swoich działaniach, planowaniu ich i udoskonalaniu. Współczesny człowiek w wyniku autonomicznych decyzji działa na rzeczywistość fizyczną. Jeśli założymy, że „(…) człowiek jest autonomicznym podmiotem samodzielnie działającym w sferze fizycznej – przekształca rzeczy – jak i intelektualnej – interpretowania rzeczywistości ustanawiania planów działania”*, to czy w czasach epidemii nadal może takim pozostać? 

    Pamiętajmy że, „to człowiek nadaje rzeczywistości sens i w specyficzny dla siebie sposób ją rozumie”*. To od nas zależy jaka będzie nasza odpowiedź na kryzys epidemiologiczny.

 

* wskazane fragmenty pochodzą z książki autorstwa Makarego K. Stasiaka „Kształcenie podmiotu” (Łódź 2002). 

 

 

 

Zostaw komentarz