San Francisco to jego płótno – Lenny Maughan rysuje biegając

Lenny Maughan rysuje po mapie bez użycia kredek czy farb. Swoje dzieła zaznacza w mobilnej aplikacji Strava biegając po mieście. Te niezwykłe rysunki wymagają precyzji i dobrej kondycji. Jeden z nich obejmuje trasę niemal 60 kilometrów, a jej pokonanie trwało 9 godzin. Co przedstawiał?

Wspomniany rysunek jest jednym z pierwszych, który Lenny Maughan wykonał biegając. Przedstawiał kubek gorącej kawy. Proces tworzenia takiego rysunku rozpoczyna się jednak na kartce papieru. Twórca zaznacza ulice, które musi pokonać, aby utworzyć określony kontur. Biegnąc nie ma pewności co do ostatecznego kształtu rysunku, ponieważ aplikacja dopiero po ukończeniu biegu pokazuje przebytą trasę.

Ten prosty, kreatywny pomysł z pewnością przyczynia się do promowania sportu. Możliwość tworzenia rysunków w aplikacji przyda się wszystkim tym, którzy chcieliby częściej i więcej biegać, ale nie mają ku temu motywacji. W ramach nagrody za udany bieg będą mogli zobaczyć swój autorski rysunek na mapie, a to zapewne będzie dodatkową satysfakcją z treningu.

Rysunki Lenny’ego zwykle odnoszą się do aktualnych wydarzeń lub pokazują symbole ważne dla artysty. Projekt przedstawiający gest ręki z serii „Star Trek” (salut wolkański) inspirowany był śmiercią Leonarda Nimoya, odtwórcy roli kapitana Spocka w serialu. Lenny Maughan mieszka w San Francisco od ponad 20 lat, więc wiele z jego obrazków ma związek z tym regionem. W granicach Kaliforni „wybiegał” na przykład dłoń gitarzysty zespołu Grateful Dead Jerry’ego Garcii oraz hełm i topór, symbole strażackie, aby uhonorować lokalnych ratowników. Na mapie Kalifornii pojawiło się też ogromne logo Batmana, kot, kieliszek od Martini czy Pac-Man.

Największe wrażenie robi jednak rysunek przedstawiający Fridę Kahlo, meksykańską malarkę znaną z autoportretów. Projekt wymagał sześciogodzinnego biegu oraz pokonania 47 kilometrów. Portret wyróżnia się wielością szczegółów. Warto przypomnieć, że rysując w aplikacji Strava nie da się użyć gumki, więc każdy krok musi być zaplanowany.

Jeśli ulice miasta stanowią płótno dla Lenny’ego to czy jego twórczość można nazwać street art’em? Sztuka uliczna nie posiada ściśle określonych reguł czy struktur, a nie ulega wątpliwości, że bieganie odbywa się w przestrzeni miejskiej. A może dziełom Lenny’ego bliżej do performansu?

Zdjęcia: theinspiration.com| businessinsider.co.za

Zostaw komentarz