„Tęsknie za Tobą Żydzie”

 W jedno z niedzielnych popołudni, tłum łodzian zebrał się przy ul. Pomorskiej 18, by posłuchać opowieści o Gminie Żydowskiej. Ilość zainteresowanych osób zaskoczyła najbardziej organizatorów, którzy chyba nie liczyli na tak duży odzew. Jednak prowadzący spotkanie, charyzmatyczny Dawid Gurfinkiel, świetnie poradził sobie z wyzwaniem i ani na chwilę nie znudził słuchaczy. Chyba naprawdę łodzianie tęsknią za, wpisaną w historię Łodzi, społecznością  żydowską. 

 

  Pierwsi Żydzi osadzili się w Łodzi już w pod koniec XVIII w. Dopiero po II rozbiorze Polski, gdy Łódź weszła w skład zaboru pruskiego, powstała pierwsza samodzielna gmina żydowska. Z nastaniem władz rosyjskich, nałożono na społeczność żydowską ograniczenia w zakupie nieruchomości i osadnictwie. Dopiero w 1862 roku nadanie Żydom pełnych praw publicznych, pozwoliło im na szeroką działalność gospodarczą, a co za tym idzie znaczne wzbogacenie się i przyrost ludności w gminie. 

 Do największych zakładów przemysłowych należała firma Izraela Poznańskiego, ale Żydzi inwestowali też w przedsięwzięcia o charakterze kulturalnym: księgarnie, teatry, kina i wydawnictwa. Odgrywali olbrzymią rolę w drobnym rzemiośle krawiectwie, szewstwie czy drukarstwie. W rękach żydowskich była większość handlu detalicznego. Dobrą opinią cieszyli się również łódzcy rabini, a wśród nich Eliasz Chaim Majzel. Współpracował z chrześcijanami, słynął z filantropii i walczył z zabobonami.

 Wpisani w kulturę miasta, artyści żydowscy tacy jak Julian Tuwim, Artur Rubinstein, Aleksander Tansman, Artur Szyk, Samuel Hirszberg i wielu innych tworzyli klimat Łodzi. Założona w 1919 roku grupa artystyczno-literacka „Jung Jidisz” miała na celu stworzenie narodowej sztuki żydowskiej.

  Z liczącej 230 tys. członków społeczności żydowskiej w  Łodzi (która została praktycznie całkowicie eksterminowana w czasie II wojny światowej), dzisiejsza gmina liczy około 100 osób. Tym bardziej wzruszające było zainteresowanie łodzian spotkaniem z kulturą i religią żydowską. Podczas oprowadzania nie zabrakło pytań, dowcipów, a nawet śpiewu. Łódź tęskni „za Żydem” tak jak Żyd za Łodzią.

 

 

 

 

Zostaw komentarz