Trzymaj głowę w chłodzie, a nogi w cieple!

          “Trzymaj głowę w chłodzie, a nogi w cieple” – mówi rosyjskie powiedzenie. Zimy jako takiej w tym roku nie widzieliśmy na oczy, ale, być może, postanowiła się ona zamienić z wiosną i jeszcze się doczekamy śniegu przed Wielkanocą? Żart żartem, ale warto się zaopatrzyć przynajmniej na następną zimę w wygodne obuwie. Czy ktoś z czytelników kreuje.pl kiedykolwiek miał w swojej szafie i na nogach prawdziwe walonki? Nie wiecie o co chodzi? Dziś przybliżę Państwu ten rodzaj butów, robionych przez mistrzów wełny, a także podam wskazówki, gdzie takie piękne i ciepłe walonki można dostać.

Walonki rosyjskie. Zdjęcie ze strony ru.wikipedia.org

          Walonki (ros. валенки) to obuwie zimowe, najczęściej do połowy łydki, produkowane z wełny owczej (tzw. wojłoka, filcu, ros. войлок),  tradycyjnie w kolorach brązowym, czarnym, szarym oraz beżowym, jednak, stając się ostatnimi czasy modną częścią garderoby, produkowane są we wszystkich możliwych kolorach. Produkuje się również walonki dziecięce.

          Pierwsze walonki, a raczej ich prototyp, czyli obuwie zwane „Pimy”, powstały ponad 1500 lat temu, a w Rosji walonki popularne stały się dopiero w XIX wieku. Pozwolić sobie na noszenie walonek mogli tylko zamożni ludzie. Istnieją różne technologie produkcji oraz udoskonalenia walonek, jednak podstawowa metoda, walanie, jest znana od wieków.

          Ciekawe jest również to, że walonki posiadają właściwości lecznicze. Wełna owcza zawiera naturalny wosk – lanolinę, która potrafi łagodzić bóle mięśni oraz stawów, a także wspomaga leczenie takich schorzeń jak osteochondroza, reumatyzm, stany zapalne układu oddechowego. Również noszenie walonek może wspomóc zrastaniu się złamań, np. kończyn dolnych, a suche ciepło wełny świetnie pozbawia napięcia nerwowego. Jeżeli założymy walonki na bose stopy, to uzyskamy efekt lekkiego masażu, ponieważ wełna świetnie rozszerza naczynia krwionośne.

          Istnieje nawet muzeum walonek w rosyjskim mieście Myszkin obwodu Jarosławskiego. Jednak pytanie jest następujące, gdzie dostać prawdziwe rosyjskie walonki w Polsce?

          W Aleksandrowie Łódzkim mieszka właścicielka sklepu internetowego Woolyan, pani Lyana Degoeva, która w Polsce mieszka już prawie 15 lat. Pani Lyana pochodzi z Rosji, z miasta Mineralne Wody, ma korzenia osetyńskie i polskie. Zatem, jeżeli zechcecie dostać parę pięknych ręcznie robionych i ręcznie, ale jak że cudownie malowanych, walonek, proszę odwiedzić stronę sklepu internetowego na facebooku, prowadzonego przez panią Lyanę.

Walonki ze sklepu Woolyan Pani Lyany Degoevej.

          Zadałam właścicielce kilka pytań.

          – Skąd pomysł na założenie sklepu właśnie z walonkami?

          – Pochodzę z Rosji i chciałam pokazać coś użytecznego, a zarazem pięknego Polakom i zachęcić do poznania nowej kultury, zresztą sama w zimie noszę walonki. Pomysł pojawił się już dawno temu, gdy zachwyciła się moimi walonkami pani profesor na uniwersytecie. Olśniło mnie i postanowiłam spróbować sprowadzić kilka par walonek. Poświęciłam spory kawał czasu na poszukiwanie ręcznie malowanych walonek, gdyż zanim zaczęłam sprowadzać je na rynek polski, chciałam upewnić się, czy faktycznie mają te wszystkie właściwości, o których dużo się pisze w Internecie. Dziś mija 6 lat, odkąd zostałam posiadaczką ręcznie robionych i zdobionych walonek. Wciąż wyglądają jak nowe, wciąż chronią mnie przed zimnem, skupiają na mnie uwagę ludzi oraz nadal nie są popularne w Polsce, co czyni je wyjątkowym obuwiem na mroźne zimy. Stwierdziłam zatem, że najwyższa pora, by ktoś jeszcze poza mną w tym kraju cieszył się z użytkowania pięknie zdobionych walonek.

           – Kto wykonuje walonki, które sprowadza Pani do Polski?

           – Walonki są ręcznie malowane, jak i produkowane przez mistrzów rosyjskich, czyli są w pełni tradycyjne i autentyczne, robione są według starożytnych technologii. Artysta dostaje gotowe walonki z fabryki w Sankt Petersburgu, po czym za pomocą farb tworzy z nich prawdziwe arcydzieło.

Walonki i walosze ze sklepu Woolyan.

 

           – Na jaką pogodę i na jakie okazje nadają się walonki?

           – Wełna owcza ma tak niezwykłe właściwości, że można je zakładać niemalże w każdą pogodę, ponieważ naturalny materiał „oddycha”. Oczywiście, jak najbardziej nadają się do noszenia w zimie, gdyż jest to ich przeznaczenie początkowe, zatem wspaniale się sprawdzą np. w górach, gdy chcemy sobie po prostu pospacerować czy zrobić sesję zdjęciową na tle zaśnieżonej natury. Natomiast warto uważać na pogodę wilgotną, deszcz i kałuże, ponieważ nie wszystkie walonki mają ochronę wodoodporną. Można również założyć walonki chłodniejszego wieczoru na szybki spacer z psem, a także rano, gdy wychodzimy po świeże bułeczki do pobliskiej piekarni czy musimy np. odśnieżyć samochód oraz gdy po prostu nie chce się nam wiązać butów, bo wystarczy tylko włożyć nogi w te ciepłe mięciutkie buty i nic, tylko rozkoszować się komfortem i uczuciem ciepła, stworzonego przez naturę.

           Walonki są dobre niemal na każdą okazję – do sukienki, do jeansów, do legginsów, świetnie komponują się że swetrami oraz krótkimi kardiganami. Raz nawet widziałam dziewczynę, ubraną w piękny moim zdaniem strój, czyli połączenie koszuli jeansowej, wsuniętej w tiulową spódnicę, a na nogach – walonki.

           – Jakie inne produkty wchodzą do asortymentu pani sklepu?

           – W asortymencie sklepu znajdą Państwo oprócz walonek piękne eleganckie buty, tzw. walosze, z futrzanymi pomponami oraz ozdobione białymi sówkami, wykonane także z wełny owczej, w kolorach czarnym i czerwonym.

Walosze ze sklepu Woolyan.

           Walonki zatem to nie tylko praktyczne ciepłe obuwie, lecz nieraz dzieło sztuki, w które włożona jest odrobina serca osoby, która je stworzyła, a także jest to cała historia państwa w jednej parze butów.

           AK

Zostaw komentarz