„W zdrowym ciele zdrowy duch!”- ideał pełnego rozwoju człowieka.

  O tym, że uprawie sportu poprawia nie tylko naszą kondycję fizyczną, ale i zapewnia poprawę samopoczucia, wiedzą wszyscy. Jednak mało kto systematycznie ćwiczy, zazwyczaj są to chwilowe zrywy i słomiany zapał. Sama nie stanowię wyjątku. Dłużej wybierałam buty biegowe niż w nich biegałam. Także joga, po której mimo że czułam się fantastycznie zarówno fizycznie jak i psychicznie, przegrała z „poduszką”, ponieważ zajęcia zaczynały się dla mnie zbyt wcześnie. Zadaję sobie pytanie, co ze mną jest nie tak? Przecież nie jestem ani leniwa, ani niemądra. Być może przyczyna leży w nie tylko w braku nawyków ćwiczenia, ale także w złych doświadczeniach ze sportem.

Unsplash

 

  Idea pełnego i harmonijnego rozwoju człowieka, jest ważna i wyraża jedną z podstawowych potrzeb człowieka. W książce „Twórczy i harmonijny rozwój człowieka”, Makary Krzysztof Stasiak zauważa, że już na poziomie szkolnym, zajęcia z wychowania fizycznego są dla uczniów nieatrakcyjne, chociaż lekcje wf-u mogłyby wypełniać podstawową potrzebę ruchu wśród młodych ludzi. Autor jako jedną z przyczyn podaje, „(…) iż na lekcjach wychowania fizycznego ucznia traktuje się jednostronnie, jako swoistą „żywą maszynę”. Brakuje elementów, które rzeczywiście sprzyjałyby rozwojowi młodego człowieka, wzbogacaniu jego różnorodnych możliwości i dyspozycji. Cała uwaga skupiona jest na cielesności ucznia i to tylko w aspekcie umiejętności wykonywania stałego zestawu ćwiczeń.”. Zatem brak harmonii w rozwoju ducha i ciała podczas zajęć z wf-u, nie zachęca w przyszłości do podążania ku jej osiągnięciu.

Unsplash

 

  Jak zatem w dorosłym życiu aktywnie i regularnie uprawiać sport? Trenerzy nowoczesnych technik uczenia  i rozwoju osobistego zachęcają do wyznaczania sobie celu. Może to być chęć zrzucenia zbędnych kilogramów, poprawienia kondycji lub nawet jedynie towarzyszenia innej osobie. Gdy poznamy cel, będziemy bardziej zmotywowani i wytrwali w postanowieniu, gdy nadejdzie kryzys.

Unsplash

 

  Drugim pomocnym narzędziem jest wizja korzyści z uprawianego sportu. Gdy wyobrazimy sobie, że pojęte wyzwanie wiąże się z realną przyjemną sytuacją, nasz mózg tworzy nowe połączenia nerwowe, pozwalające zapamiętać wykreowane obrazy plus emocje. W momencie zwątpienia, przywołując ten pozytywny obraz, nabieramy na powrót chęci do działania.

Unsplash

 

  Wybieramy także sport dla siebie, nie bacząc na aktualne trendy. Jeśli nie wiemy co nas uszczęśliwi, zawsze warto próbować różnych aktywności fizycznych i nie zrażać się do rozczarowań. Dla naszego mózgu ważna jest też atrakcyjność ćwiczeń, ponieważ dąży on do odczuwania przyjemności. Wówczas podnosimy kondycję psychofizyczną, odporność immunologiczną organizmu i przedłużamy życie.

 

 

 

 

 

 

 

Zostaw komentarz